Czas mija nieubłaganie. Dopiero teraz zorientowałam się ile czasu minęło od napisania poprzedniego posta, a miałam wrażenie, że tak niedawno tu byłam.
Mowa i milczenie - srebro i złoto. Anioły niezmiennie kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem. Zatem taki przedsmak świąt, które napewno przyjdą wcześniej niż się spodziewamy.
Pudełko jakich wiele. Mój ulubiony motyw różany. Całość bejcowana na wiśniowo. W środku tak zostało a na zewnątrz pobieliłam farbą, potem przetarłam papierem ściernym i odkryłam "wiśniowe" słoje.
Oprócz księgi na czerwcowym zlocie popełniłam pierwszą w życiu ikonę. Do ideału brakuje jej wiele, ale najlepiej nauczyć się robiąc samemu. zatem pierwszą próbę mam za sobą.
Na czerwcowym zlocie u Kitki zaczęła powstawać taka książka. Kartki robione wg pomysłu Dyzi , na spodzie serwetka, na wewnętrznej stronie wieczka druga warstwa serwetki a na wierzchu naklejony blok płócienny i transferowane motywy . Na grzbiecie szablon. Całość patynowana.
Dzięki hojności iszart , która dzieli się grafikami wykonałam takie lusterko. Baza jak w poprzednich pracach i transfery grafik właśnie z deco-szuflady.