piątek, 6 września 2013

Dookoła

Na wspomnianym w czerwcu zlocie u Kitki Gosieq z KC pokazała nam jak malować koronki za pomocą narzędzia do malowania bombek. Dziewczyny się zawzięły, zorganizowały i takie szklane lufki zakupiły. Ja też zostałam szczęśliwą posiadaczką takowych. Nie pozostało mi więc nic innego jak wypróbować. Oto efekt moich eksperymentów. Proszę o wyrozumiałość.
Z tyłu podkładek szablon.






Issa

środa, 4 września 2013

Rok

minął od zakupu tej tacy do jej pokazania. Tyle czasu a jakby to było wczoraj. Róże - słyszałam gdzieś, że z tymi różami nie da się zrobić nic ładnego. A ja je właśnie bardzo lubię. Szablon, patyna, kropeczki takie moje klimaty dla mojej Mamy.





Issa

sobota, 24 sierpnia 2013

Na szaro.

Na życzenie mojego brata, bo oryginalna wersja drewniana nie pasowała do nowej aranżacji.


Na dole serwetka, na górze domalowane tło i napisy wydrukowane na trzeciej warstwie serwetki.
Issa

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Podarowane.

Wszystko podarowane. Pudełko na wino dostałam od brata. Było już pobejcowane brązową bejcą (na szczęście nie lakierowane) i na wieczku miało napis z nazwą firmy. Położyłam szablony z obu stron, wybieliłam pastą wybielającą. Żeby zamaskować napis użyłam ramki ze scrap.com , którą dostałam jakiś czas temu od  malflu . Ja ją tylko pomalowałam na biało, a Ona je cudnie ozdabia.



I oczywiście towarzyska Jędza, która zawsze wpakuje się na misternie przygotowany plan zdjęciowy i pozostaje tam na dłużej.
Issa

sobota, 3 sierpnia 2013

Kolejne motyle.

Motyle już były, ta serwetka również, ale nie mogę się od niej uwolnić. Tak powstały dwa słoiczki. Na mniejszym dodatkowo szablon - szpachlówka Flugera - testowałam zaraz po zakupie, tak jakoś w styczniu. Tyle trwało zanim doczekał się wykończenia. Oba bardzo obficie popatynowane.


Issa

wtorek, 30 lipca 2013

Mój sposób na motyla.

Cudny motyl, którego dostałam od Olinty (dziękuję) na zlocie w Pszczynie doczekał się właściwej oprawy.



Dół bejcowany - sam turkus jakiś taki za turkusowy był, więc przetarłam dodatkowo fioletową bejcą. Złota ramka wokół wieczka malowana i pobrudzona patyną, a reszta to już ta urocza serwetka. W środku szablon - pasta strukturalna Dala wymieszana z fioletową bejcą.
Issa

wtorek, 23 lipca 2013

Lawendowe wspomnienia.

Wakacje rozpoczęłam, krótkim pobytem w Chorwacji. Lawendę zawsze lubiłam, ale ta na żywo w ogromnych ilościach: na trawnikach, straganach, rosnąca, pachnąca, świeża, suszona, w wiązkach, koszykach, woreczkach po prostu zachwyca. Przy niej mnóstwo innych wspaniale pachnących i kwitnących roślin.


Przywiozłam spore wiązki lawendy, które po wysuszeniu domagały się lnianych woreczków.



Woreczki uszyłam i teraz zapach lawendy rozchodzi się z każdego zakamarka domu.

Udało mi się też wyhodować na balkonie własną lawendę. Nie jest co prawda tak dorodna i intensywnie pachnąca jak to chorwacka, ale zawsze to jakaś namiastka południowego lata.

Issa

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...